Pierwsze co zrobiłam to rzuciłam torbę na podłogę i położyłam się na łóżko. Nawet 5 minut nie minęło i ktoś puka do moich pokojowych drzwi, pomyślałam że to pewnie mama z pytaniem czy nie jestem głodna.....pomyliłam się, odwracam głowę, patrzę a tam Szymek, gwałtownie zerwałam się z łóżka i wygoniłam go z pokoju. Jak zwykle zainterweniował mój tata, który mnie usłyszał, słowami "Wchodzicie obaj do pokoju i rozmawiacie co najmniej pół godziny, dopiero po tym czasie możecie wyjść" zakończył krótką dyskusję i zszedł na dół do salony. Niestety byłam skazana na rozmowę z Szymkiem. Siedzieliśmy obaj bez słowa około 10 min. aż nagle Szymek powiedział :
- Przepraszam.....
- W du*ie mam twoje przeprosiny !! - tymi słowami krzyknęłam Szymkowi w twarz
- Lena ty nic nie rozumiesz...- spokojnym głosem i łzami w oczach odpowiedział
Po tym jak zobaczyłam, że ma "szklanki w oczach" uspokoiłam swoje emocje i kontynuowałam rozmowę...
- Dobrze, to zacznijmy od nowa ....co się stało, co ja Ci zrobiłam, że tak mnie wtedy na imprezie potraktowałeś ???? -odpowiedziałam
- Twoi dziadkowie umarli tak ?? W wypadku samochodowym ...
- No tak - powiedziałam
- Niestety....moi rodzice umarli tego samego dnia
- Jejku na prawdę mi przykro nie wiedziałam , proszę nie gniewaj się na mnie ...-odpowiedziałam a następnie przytuliłam Szymka- Tak tylko że ....moi rodzice też umarli w wypadku samochodowym.- powiedział
Po wyjaśnieniach Szymka okazało się, że to moi dziadkowie spowodowali wypadek, w którym oni umarli oraz rodzice przyjaciela. Było mi w tamtym momencie głupio nie wiedziałam co miałam zrobić, wtedy uświadomiłam sobie czemu był na mnie taki zły na tej imprezie.
Nasza cała rozmowa trwała ponad godzinę, poszłam odprowadzić Szymka do salonu, ponieważ chciał porozmawiać jeszcze z moimi rodzicami. Następnie położyłam się do łóżka i zadzwoniłam do Krystiana.
Jak zwykle nie odbierał telefonu, zapewne był ze swoimi kolegami i grał w piłkę na orliku. Postanowiłam, że pójdę i sprawdzę czy tan są. Założyłam bluzę, buty i wyszłam z domu.
Nie myliłam się, było ich tam chyba z ponad 10-ciu . Od razu jak mnie Krystian zobaczył spojrzał na telefon i do mnie podbiegł
- Co jest kochanie ?- cały spocony, z uśmiechem na twarzy powiedział
- Czy możemy porozmawiać ?
- No pewnie mów
- Ale nie tu gdzie indziej - powiedziałam i wskazałam miejsce nie daleko orlika
Krystian pożegnał się z kolegami wziął swoje rzeczy i poszliśmy. Nie było to daleko, droga zajęła nam mniej niż 10 minut.
Przypomniało mi się, że Krystian nie przepada za Szymkiem dlatego zaczęłam "delikatnie" rozmowę...
- Pamiętasz jak mówiłam Ci o tym, że Na tej imprezie pokłóciłam się z Szymkiem ??
- No pewnie, że pamiętam - zmęczonym głosem odpowiedział
- A pamiętasz jak mówiłam Ci , że moi dziadkowie umarli ?? - spytałam
- No tak też pamiętam, takich rzeczy niestety się nie zapomina
- No właśnie .... dzisiaj był u mnie Szymek iii..... - Krystian przerwał mi nagle w połowie zdania i wykrzyknął " Co on znowu od Ciebie chciał , niech się od nas, a zwłaszcza od Ciebie odczepi !!! "- Słuchaj ale ty nic nie rozumiesz nie dziwie się, że mnie tak wtedy potraktował... to właśnie moi dziadkowie spowodowali ten wypadek, i to właśnie w nim umarli też RODZICE (podkreśliłam) Szymka - odpowiedziałam ze zdenerwowaniem , następnie wstałam i chodziłam "w kółko"
Krystian złapał mnie za rękę, a następnie przytulił i powiedział " Przepraszam nie chciałam na niego tak najeżdżać, nie powinniśmy teraz do niego pójść??"
- Nie szkodzi rozumiem Cie, a Szymek siedzi teraz u mnie w domu z moimi rodzicami - odpowiedziałam, a następnie nie wiem nawet czemu łzy same mi z oczu poleciały.
Ogarnęłam się trochę i poszłam z Krystianem dalej na orlika .
Gdy już byliśmy na miejscu zadzwonił Szymek, zdenerwowanym głosem kazał mi żebym jak najszybciej do niego przyszła . . .
___________________________________________________________________
No i jest 2 rozdział :)))
Trochę krótki, obiecuję że następny będzie dłuższy ;33
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
naprawde fajnie piszesz :)) rozdział świetny czekam na kolejne <33
OdpowiedzUsuńciekawie piszesz, czekam na następny ;)) / Sylvia ;D
OdpowiedzUsuńSuper <3 Czekam na kolejny <3
OdpowiedzUsuńCyganie szybko pisz bo chce więcej xD
OdpowiedzUsuńJejku szkoda że takich lektur nie ma w szkole .
OdpowiedzUsuńMasz albo Możesz założyć konto na fb więcej ludzi by się o tym dowiedziało :D ja się sam przez aska dowiedziałem
Ojej, ale smutny rozdział ;'(
OdpowiedzUsuńBiorę się za kolejny - mam nadzieję, że weselszy :)