niedziela, 13 października 2013

ROZDZIAŁ 4

Nie wiedziałam, że on jest do tego zdolny, każdy tylko nie Krystian . . . Widocznie po raz kolejny się myliłam.
Mój chłopak "zdradził" mnie z moją o 2 lata młodszą siostrą. Nie dowierzałam... obaj siedzieli na łóżku przytuleni do siebie.
Gdyby nie Szymek nie wiedziałabym co mam robić, z nerwów wydarłam się na cały dom "z nami koniec, a ty Majka nigdy więcej się do mnie nie odzywaj i zostawcie wy już wszyscy mnie w świętym spokoju !!! " Nie chciałam na nich patrzeć, dlatego jak najszybciej wybiegłam z domu, a Szymek tuż za mną.
Potem od razu poszliśmy na spacer, gdy już się trochę uspokoiłam i co najważniejsze przestałam płakać, zastanawiałam się czy nie zrobiłam źle, w końcu nic nie robili, a ja akurat weszłam w momencie jak się przytulali, może ... może oni po prostu chcieli o czymś ważnym porozmawiać ?? Hymmm.....sama już nie wiem. Ale bardzo się cieszę, że Szymek jest w takich chwilach ze mną.
Była wtedy wczesna godzina, poszliśmy do domu przyjaciela... On chciał załatwić jakąś ważną sprawę (jak zwykle był tajemniczy i nie chciał mi powiedzieć o co chodzi), no a ja musiałam poprawić makijaż.
Gdy już byliśmy na miejscu, porozmawialiśmy sobie na spokojnie o tej całej sytuacji. Całkowicie zapomniałam o tym, że otrzymał propozycję od Legii. . .
- Ty , Szymek, i jak tam twoje przemyślenia w sprawie odejścia do Legii ?
- Nigdzie nie idę - odpowiedział z uśmiechem na twarzy
- Ale... ?? Serio ?? Szymek, przecież to twoje marzenie
- Może i tak ale nie chcę się stąd wyprowadzać, to jej jeszcze za wcześnie, tym bardziej, że muszę być teraz z babci w tych ciężkich chwilach
- Nie no rozumiem, rozumiem .... - powiedziałam ze smutkiem na twarzy, w myślach byłam bardzo z tego powodu zadowolona, ponieważ nie będę sama, jeszcze tego by brakowało, pierw moja przyjaciółka wyprowadza się do Portugalii,a teraz on do Warszawy.
- Dobra, idź poprawiaj ten makijaż, a ja idę do sklepu osiedlowego po bułki dla babci.
- Okej, okej, nie śpiesz się mi tez to może trochę potrwać.
Wychodząc z domu z uśmiechem na twarzy powiedział do mnie " leń " ...
Poprawiając makijaż przemyślałam sobie wszytko po kolei, że nie będę myślała o Krystianie tym bardziej, że to on mnie tak jakby skrzywdził, szczerze to mam inne ciekawsze zajęcia do roboty np. poszukiwanie klubu do grania w piłkę. Kocham go bo nie powiem, że nie ale muszę być dzielna, ja to moja przyjaciółka mówiła .. " głowa do góry, cycki do przodu i idź podbijać świat " w sumie to już nie pamiętam jak to dokładnie było .....
Gdy już się umalowałam postanowiłam, że jak jeszcze go nie ma to se wejdę na laptopa, pewnie i tak nie miałby nic przeciwko temu. Podczas gdy laptop się "odpalał" wrócił Szymek ze sklepu, poszedł do babci zanieść bułki i wrócił do swojego pokoju. "Masz na poprawienie humorku"- powiedział i położył mi na biurko mojego ulubionego wafelka- góralka.
Cieszyłam się, że mam kogoś takiego z kim mogę porozmawiać o wszystkim, Szymek jest dla mnie jak brat.
Mimo, że jesteśmy płci przeciwnej to obaj wiemy,że poza przyjaźnią nic nie będzie, a nawet jakby było to trwało by to max 2 dni, ponieważ jako para w ogóle do siebie nie pasujemy.
Zostałam u Szymka jeszcze na obiad i wróciłam do domu. W drodze założyłam słuchawki i puściłam muzykę. Nigdy się tak nie bałam wracać do domu jak w tym momencie, zapewne Majka już tam była, a co jak ....a co jak on też tam jest ....co jak Krystian tam jest ??
Zwolniłam tępo, przy piosence Te voy a amar  Abraham'a Mateo ,pomyślałam o tym co bym zrobiła jakby ona z nim była ...Moje życie nie miało by wtedy sensu .. Ale w sumie ...co ja będę się użalała z powodu jednego chłopaka, przed sobą mam jeszcze całe życie, marzenia do spełnienia ... kurde..szkoda, że nie pojadę w te wakacje do Hiszpanii, ale może to i dobrze , codzienne użeranie się i patrzenie na niego to by było za bardzo męczące. Dobra koniec użalania się nad sobą .
Trzeba z powagą wejść do domu - pomyślałam i po cichu przekroczyłam próg drzwi. Nie myliłam się Majka była już w domu, ale na całe szczęście nie było Krystiana. Gdy siostra mnie zauważyła od razu do mnie podbiegła i zaczęła się tłumaczyć ... 
- Słuchaj Lena to nie tak jak myślisz 
- Zostaw mnie w spokoju, nie pamiętasz co Ci mówiłam u Krystiana ?? !!! Zostaw mnie w spokoju, nie chcę Cię znać !!!
- Dobra słuchaj, to ja powiem swoje i wtedy pójdę sobie, będziesz miała spokój.
- Nom, mów , szybko !
- A więc tak; było to wczoraj; pamiętasz jak pokłóciłaś się z Krystianem bo nie chciał z Tobą iść? 
- No pamiętam, skąd ty w ogóle o tym wiesz ??
- Nie ważne skąd, słuchaj dalej; noo i Krystian zadzwonił do Szymka i on cie niechcący wyzwał przez telefon nie chciał tego, przepraszam, i o tym chciał z Tobą pogadać bo wiedział, że Szymek Ci to powiedział, a teraz chyba mam rozumieć że Ty o niczym nie wiedziałaś ?? 
- Nie nic nie wiedziałam, co on powiedział??
- Suka, czy coś takiego nie pamiętam dokładnie, no i on się załamał, nie wiedział co ma robić, zadzwonił do mnie i poprosił o spotkanie, i ja chciałam go pocieszyć i go przytuliłam, przepraszam to nie tak miało wyglądać, naprawdę, ja chciałam dobrze ...
- Krystian tak powiedział ?? Już wszystko rozumiem dlatego Szymek był taki wkurzony i nie chciał mi nic powiedzieć ... 
A teraz wypad do siebie do pokoju, ja nie wiem jak ty tam jeszcze chciałaś go pocieszyć widziałam swoje!!!
- Kurdę Lena daj se pomóc 
- Nie chce żadnej pomocy mam już tego wszystkiego dosyć - powiedziałam i pobiegłam do swojego pokoju.
Powstrzymałam się od płaczu , ledwo co mi się udało, nie wyobrażałam sobie tego że tak Krystian tak mnie nazwał... nie poznaje go od 2 tygodni jest całkiem inny. Nie chciałam denerwować Szymka dlatego poszłam jak zawsze to robię, pograć na orlika w nogę.
Puściłam muzykę z telefonu i zaczęłam grać, byłam ubrana w bluzkę z Barcelony, krótkie spodenki i buty nike VICTORY IV FG CR. 
Wszystko było ładnie, pięknie puki nie przyszedł Krystian. Chciał pogadać ja natomiast odwróciłam się i poszłam w odwrotnym kierunku, ten natomiast mnie złapał i zaczął szarpać, zaczęłam krzyczeć, kobieta która przechodziła obok zareagowała, dzwoniąc na policję, pomyślałam że nie potrzebnie to sprawa między mną a nim.
10 minut później  przyjechał radiowóz , skuli Krystiana w kajdanki i zabrali go na komisariat, to co dowiedziałam się od policjanta nie mogła w to uwierzyć . . . 
____________________________________________________________
W końcu 4 rozdział, taki byle jaki, ale obiecałam to jest :)

CZYTASZ = KOMENTUJESZ 

6 komentarzy:

  1. Poprawiając makijaż przemyślałam se wszytko po kolei,
    Nie se tylko sobie :D
    Świetny rozdział... <3

    OdpowiedzUsuń
  2. co ten Krystian znowu wywinął no :\\
    dawaj szybko nexta bo nie wytrzymam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny Blog. Chce więcej! <3 / Sandra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadrobiłam i jestem naprawdę ucieszona z tego powodu ^^ Bardzo podoba mi się ten blog <3 Czekam na więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe co się dowiedziała ... Nexta ! <3333

    OdpowiedzUsuń