środa, 2 października 2013

ROZDZIAŁ I

Gdy już byłam w domu u Krystiana, przytuliłam się do niego  najmocniej jak potrafiłam i powitałam go słowami "dziękuję, że jesteś".
Znaliśmy się nie od dziś, dlatego od razu wiedział, że coś poważnego mi się przydarzyło. Jak już siedzieliśmy u niego na łóżku zapytał...
-Co się stało ??? 
-Chodzi o to,że nie pojedziemy w wakacje razem do Hiszpanii...
-Czemu ?? Lena mów, co się stało ?? - zapytał z niedowierzaniem 
-Ufam Ci, dlatego Ci powiem...rodzice mojej mamy umarli w wypadku samochodowym...
-Ale kiedy to się zdarzyło ?? Bardzo mi przykro Lena - słowami Krystiana zakończyła się nasza rozmowa 
Poszedł do łazienki po chusteczki, które następnie mi dał. W tamtym momencie bardzo ciepło zrobiło mi się na sercu. Od razu poczułam się trochę lepiej. 
Porozmawialiśmy jeszcze trochę, następnie pooglądaliśmy filmy, na ostatnim filmie lekko mi się zasnęło, obudziłam się z głową na nogach u Krystiana, spojrzałam na telefon, następnie postanowiłam, że pójdę już do domu by była już godzina 23.
Nie zatrzymywał mnie przed pójściem, ale natomiast wpadł na genialny pomysł, który sprzyjałby wszystkim, a zwłaszcza w obecnej sytuacji moim rodzicom.
-Zostaniesz dzisiaj u mnie na noc ? - z uśmiechem na twarzy  zapytał
-Z chęcią no ale ....co z rodzicami ?? 
-Moim zdaniem jak pójdziesz do nich i powiesz, że zostaniesz u mnie to będzie lepiej .. lepiej dla wszystkich dla Ciebie także, musisz odpocząć od tego wszystkiego.
-W sumie to masz rację, poszedł byś ze mną do domu ?- odpowiedziałam 
-Pewnie, że pójdę, dla Ciebie wszytko skarbie 
Z uśmiechem na twarzy poszłam do łazienki poprawić makijaż, co prawda nie miałam przy sobie tuszu, ale pożyczyłam od siostry Krystiana.
10 minut później wyszliśmy z domu, o 23:30 byliśmy u mnie. Aż mi się miło zrobiłam, jak po wejściu do domu zobaczyłam rodziców w lepszym humorze. 
Rodzice z nie chęcią, ale zgodzili się , wzięłam wszystkie potrzebne mi rzeczy i wyszliśmy z Krystianem do niego. 
W drodze do niego przypomniała mi się bardzo ważna rzecz ;FC Barcelona o 20:45 grała mecz towarzyski z Borussią Dortmund, od razu o tym poinformowałam Krystiana , ten w złości w oczach, wziął mnie na "barana" i pobiegliśmy oglądnąć powtórkę. 
Po godzinie 24 byliśmy już u niego, ten zajmował się włączaniem telewizora i podłączaniem innych kabelków, ja  natomiast robiłam coś do jedzenia, oczywiście z małą pomocą jego kochanej mamy.      
Podczas meczu leżeliśmy razem na łóżku przytuleni do siebie, czułam się wtedy wspaniale,  wygłupialiśmy, komentowaliśmy jak to zazwyczaj obaj robimy każdą głupią, albo złą wykonaną  akcję przeciwnika.
Na dwie godziny zapomniałam o wszystkich problemach, dlatego mi.n za to KOCHAM FC BARCELONĘ ten wspaniały klub.
To było pewne Katalończycy wygrali z BVB 3:0. Po meczu 
Gdy już Krystian wszystko po odłączał, leżałam spokojnie na łóżku, w tle leciała cicho jakaś piosenka.Po  odłączaniu telewizora od komputera, przyszedł do mnie następnie mnie "krótko" przytulił. W pewnym momencie bardziej zbliżyliśmy się do siebie, obaj jeszcze "tego" nie robiliśmy, czekaliśmy na ten odpowiedni moment, nagle Krystian mi szepnął do ucha "zróbmy to proszę, będę delikatny" z niepokojem na twarzy nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć, tym bardziej że w moim domu rodzice przechodzą "kryzys". Jak bym się nie zgodziła Krystian nie miałby nic przeciwko temu, ale zgodziłam się sama tego chciałam...
-Słuchaj jak nie chcesz nie musimy teraz - powiedział rozczarowanych głosem 
-Nie Krystian, kocham Cię i to właśnie z tobą chcę to zrobić pierwszy raz. Tylko jest jeden problem....twoja mama ..
-O to się nie martw ona śpi na dole tam nic nie słychać, a do pokoju i tak nie wejdzie.- odpowiedział 
-Skoro tak to okej ....
Nagle nasze ciała się do siebie zbliżyły.Muzyka w tle była dopasowana do atmosfery...
Z pełnym uśmiechem na twarzy powitałam nowy dzień, Krystian jeszcze grzecznie spał dlatego postanowiłam zrobić mu tosty na śniadanie. Przez ten czas  co robiłam mu jedzenie , chodziła mi jedna myśl po głowie ...czy nie zrobiłam źle , w stosunku do rodziców. 
O godzinie 10 wstał Krystian, pierwsze co to zapytał się mnie jak było, nie bardzo wiedziałam co mam odpowiedzieć więc  powiedziałam pierwsze co mi przyszło do głowy "genialnie misiek, jesteś wspaniały, kocham Cię" 
Po zjedzonym śniadaniu założyliśmy swoje Barcelońskie koszulki i poszliśmy po zakupy dla mamy Krystiana 
W drodze do osiedlowego sklepu postanowiłam mu powiedzieć o sytuacji jaka wczoraj miała miejsce u Szymka w domu. Wiem o tym bardzo dobrze ,że Krystian go nie lubi, ale nie mogłam go okłamywać, lepiej jak dowie się to ode mnie niż od kogoś innego, tym bardziej że to nic wielkiego ...
-Krystian mam Ci coś do powiedzenia .... - z wahaniem zaczęłam rozmowę na temat Szymka
-Tak, czy coś się stało ?
-No, można to tak nazwać, ale nie martw się nic poważnego 
-Lena ?? Co masz na myśli ... - zapytał ze zdziwieniem na twarzy
-No boo wiesz....wczoraj jak byłam u Szymka , pamiętasz, nie ? Mówiłam Ci o tym, no to ... pokłóciłam się z nim - odpowiedziałam
-Ale jak to o co ??
-Krystian ja sama nie wiem powiedział, że mam się od niego odwalić i wygonił mnie z domu ...
-Tak przed wszystkimi ?? Jak go dorwę to "zabiję" - krzyknął ze zdenerwowaniem 
-Słucham ja sama nie wiem o co chodzi, nie wytłumaczył mi nic, nie miałam nawet okazji z nim porozmawiać na ten temat.A ty masz mu nic nie mówić, bo jeszcze pogorszysz sytuację 
-No okej, jak wolisz - powiedział, a następnie miłym uśmiechem spojrzał się na mnie 
Skończyliśmy rozmowę na temat Szymka, a następnie wróciliśmy do mówienia o Barcelonie i o tym jak zrobić, żebym pojechała w te wakacje do Hiszpanii, czasu mieliśmy nie wiele po zaledwie nie cały miesiąc. 
Krystian powiedział mi, że jak ja nie pojadę ten nie pojedzie beze mnie, nie zgodziłam się i od razu go skrzyczałam, wiedziałam jakie to jest dla niego ważne, i przeze mnie nie straci takiej szansy , już prędko może taka okazji mu się nie trafić.
Gdy już wyszliśmy ze sklepu Krystian odprowadził mnie do domu i pożegnał "gorącym" buziakiem ...........

_____________________________________________________________________
Mam na dzieję że spodobał się Wam mój pierwszy rozdział, zachęcam do komentowania ;3

p.s Może już w weekend będzie II rozdział :))

3 komentarze: