niedziela, 1 grudnia 2013

ROZDZIAŁ 11

Jeszcze tego samego dnia na treningu chłopaków widziałam, że Marc jest nie w humorze, nic mu nie wychodziło, robił wszystko od niechcenia.
Szkoda mi się go zrobiło i to bardzo , w końcu to wszytko moja wina, niepotrzebnie wtedy na plaży go pocałowałam.

Od razu po skończonym treningu podszedł do mnie Cristian
- Hej misiek, jak tam  ? - powiedział, następnie machając do Marca
- Co mu jest ? Czemu Ci nie odmachał ? - zapytałam
- Sam nie wiem, przez cały trening taki był.
- Zauważyłam. - pomyślałam

Cristian nie chciał dalej drążyć tematu barcelońskiej 15, dlatego od razu zmienił tok myślenia
- Lena, jedziesz dzisiaj ze mną ?
- Gdzie ? - z entuzjazmem zapytałam - A w sumie to nie mogę, muszę posiedzieć trochę w domu i pomóc cioci.
- Okej, rozumiem

Po skończonej rozmowie Cristian pocałował mnie w czoło, następnie odjechał samochodem do domu.
Gdy Tello był już trochę dalej, weszłam do środka stadionu. Miałam nadzieję, że Marc jeszcze tam będzie, musiałam z nim pilnie porozmawiać.
Na całe szczęście był. Jak zobaczyłam go stojącego i rozmawiającego z Leo, zaczęłam mieć obawy czy nadal chce z nim porozmawiać.
W pewnym momencie zawahałam się i podeszłam do chłopaków
- Hej Leo, hej ......Marc....
- Ooo cześć młoda, co tam ?- ciepło powitała mnie barcelońska 10
- Dobrze....

Nagle słychać było płacz Thiago i krzyki Antonelli. Każdy zaczął się niepokoić, ale nie potrzebnie, były to tylko humorki małego Messiego i wołanie o pomoc Leo.
Messi pożegnał się z nami i poszedł do Anto, natomiast ja zostałam sama....z Marciem
- Cześć Lena. - powiedział obrońca Barcy, to tak jakby pierwszy raz ze mną rozmawiał
- Marc, co jest ? Widzę, że od 'wydarzenia' w szatni nie masz w ogóle humoru.
Młody piłkarz nie zdążył powiedzieć słowa, ponieważ przerwał mu mój dźwięk telefonu. Była to Doma, spytała się czy możemy się spotkać i porozmawiać. Umówiłam się z nią koło stadionu, nie wiedziałam o co chodzi, nigdy dotąd nie dzwoniła. Może znowu ma wspomnienia po Thiago.. ? Ale to nie możliwe , obiecała że będzie chodzić do psychologa. W sumie....to nawet jak z nią rozmawiałam to nie była smutna .. Nie wiem, zobaczymy jak to będzie.
Po krótkim rozmyślaniu, wróciłam do Marca i do naszej rozmowy
- Więc powiesz mi o co chodzi ?
- Lena ty nic nie rozumiesz i nie zrozumiesz. Najważniejsze , że jesteś teraz szczęśliwa z Cristianem. Pa. - powiedział następnie poszedł w stronę wyjścia.

Wiedziałam , że Marc powiedział to pod wpływem emocji, ale mimo to jego słowa w pewnym stopniu mnie zabolały.

OCZAMI MARCA :
---------------------
Czy ona naprawdę nie wie co mi jest ? To wszystko jej wina. Bardzo, ale to bardzo ja lubię, ale nie mogę robić scen , najważniejsze że mój przyjaciel i Lena są teraz szczęśliwi. Muszę o tym pocałunku powiedzieć Cristianowi , tak być nie może... Ale ...jak ja to powiem to wyjdzie na to , że chce dla nich źle . Nie wiem już sam co mam robić ...

---------------------

Na Domę musiałam czekać jeszcze 10 minut. Przez ten czas pospacerowałam sobie trochę po stadionie i zadzwoniłam do Cristiana.
- Halo Cristian ? - Gdzie chciałeś, żebym z tobą pojechała ?
- Lena, jak dobrze znowu cie słyszeć.- Noo.. to miała być niespodzianka.- powiedział rozczarowany
- Proszę cie Cristian , to ważne . . .
- No bo Ney ma dzisiaj urodziny i .....zaprosił mnie ... a ja chciałem iść z tobą.
- Neymar ma dzisiaj urodziny ? - z niedowierzaniem krzyknęłam w słuchawkę telefonu. - Kurdę przez to wszystko an śmierć zapomniałam.- pomyślałam
- No ma, to jak , poszła być ze mną?
- Hymm...no ok, pójdę, ale ...wypada mi w ogóle ?
-  Ty sobie nawet tak nie żartuj, o 18 będę po Ciebie. Pa słonko. - powiedział następnie rozłączając się

Od razu po rozmowie z Cristianem polepszył mi się humor.  Nasza rozmowa trwała tak długo, że nawet nie minęła chwila i zauważyłam Domę idącą w moim kierunku.
- Hejo Lena- powitała mnie w dobrym humorze była partnerka Alacantary
- No cześć, a co ty taka zadowolona ?
- Chciałam się z tobą spotkać bo muszę ci coś powiedzieć.
- Mi ? Ojej, a co takiego ?
- Dzięki tobie wróciłam do normalnego życia, zaczęłam chodzić do psychologa i co najważniejsze, przestałam tak o nim myśleć, naprawdę dziękuję.
- Jej, cieszę się że pomogłam , ale nie ma za co , drobiazg.

W pewnej chwili podszedł do nas Neymar,  pierwsze co to przytuliłam go , następnie składając mu najserdeczniejsze życzenia.
Nowy nabytek Barcy, miał dla nas dobre informacje. zaprosił mnie i Domę na dzisiejszą imprezę urodzinową.
Ucieszyłam się , że Doma też tam będzie, może i przyjdzie Anto z innymi dziewczynami, ale to z nią się najlepiej dogadywałam , mimo że znam ją bardzo krótko.
Od razu po otrzymanej informacji poszłyśmy do domu się szykować.

W domu czekała na mnie nie miła niespodzianka
- A gdzie ty byłaś ? Szlajasz się i szlajasz się tylko po tej Barcelonie, ciotce byś pomogła, myślisz tylko i wyłącznie o sobie- od razu po wejściu do ich pokoju, cały zdenerwowany takimi słowami powitał mnie wujek.
- Ale przecież pomagam ,a to już nie moja wina , że ciocia nie zawsze prosi mnie o pomoc - uniesionym tonem odpowiedziałam
- Siedź cicho ! Sama możesz się domyśleć !
- Nie jestem wróżką !
- Nie pyskuj młoda panno, przez tydzień masz zakaz wychodzenia z domu.
- Nie jestem moim ojcem, nie będziesz mi rozkazywał
- Ale mieszkasz teraz pod moim dachem .

Ze łzami w oczach pobiegłam do "swojego" pokoju.
Nienawidziłam wtedy wuja, przez niego nie mogłam iść na urodziny do Neya.
Ale....gdzie jest ciotka ? I co mu tak w ogóle się stało ...on nigdy taki nie był, wręcz przeciwnie wszystko miał zawsze w dupie.
Gdzieś miałam jego zakazy on nic nie wie, nie wie o tym że przez ostatni tydzień spełniłam swoje marzenia i jestem szczęśliwie zakochana.
O 17 bukwie skąd przyszła ciocia, tylko..gidze Thiago ??
Od razu zaczęli się kłócić, z tego wszystkiego wynikło, że ciotka musiała załatwić ważną sprawę , a z Thiago miał zostać wujek w domu, ten natomiast się nie zgodził, dlatego zaczął mieć do mnie takie pretensje.
Hymm...i to ma sens, nie wiedziałam że jest taki podły. Nienawidziłam go i to bardzo.
10 minut później zrobiło się cicho, następnie usłyszałam pukanie do "moich" drzwi.
Była to załamana ciotka
- Lena, przepraszam się za wujka
- Nie musisz przepraszać, zwykły bydlak z niego i tyle
- Nie mów tak- zaczęła bronić swojego męża.
- Ciociu, nie mam 5 lat, żeby  się nie domyśleć o co chodzi, wszystko wiem , słyszałam waszą kłótnię.
- Przepraszam cie, pewnie nie tak to wszystko sobie wyobrażałaś.
Jakoś dziwnie poczułam zaufanie do cioci, opowiedziałam jej wszystko, zupełnie wszystko. To co mi się przydarzyło i gdzie jestem jak mnie nie ma w domu. I nawet to , że jestem z Cristianem. To wszystko brzmiało jak jakiś piękny sen,, sama nie mogłam uwierzyć w to, że to wszystko mi się przydarzyło.
Ciotka kazała mi się nie przejmować karą wujka i szykować się na imprezę.
- Dziękuję ciociu- powiedziałam następnie ją przytuliłam - Nie wiem ile to dla mnie znaczy.
- Naprawdę, nie ma za co.
- A no właśnie ...gdzie jest Thiago ?
- O to ty się nie martw, jest u babci, a teraz szykuj się do wyjścia.

2 godziny później 
-------------------

Impreza już się zaczynała, było mnóstwo osób, lecz zaniepokoił mnie brak pewnej osoby. . . czy każdy już jest na niego o to zły .... czy może ona na wszystkich ?? Czemu ja nigdy nie mogę być w 100 % szczęśliwa ??

_____________________________________________________________
NO I MAMY KOLEJNY ROZDZIAŁ ;3
TAKI TROCHĘ NUDNY , ALE MAM NADZIEJĘ ŻE SIĘ PODOBA :))
PROSZĘ WAS KAŻDY KOMENTARZ JEST BARDZO MILE WIDZIANY, NIE WIECIE ILE TO DAJE OTUCHY I TAKIEGO 'PAŁERA' :))


NO TO DZISIAJ PO ZWYCIĘSTWO ♥ ♥ ♥ 



CZYTASZ = KOMENTUJESZ 


14 komentarzy:

  1. Juz myslalam ze z Neyem mnie dasz hahaha "byla partnerka Alcantary " boziu smutno mi sie zrobilo. A ty geniuszu piszesz coraz lepiej :** dawaj szybko next :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny rozdział *.* Czekam na nastepny ! ;3
    / Reesin

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny :)
    Tylko z wiadomego powodu szkoda mi Marca :(

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny, fajny :D / Silvia ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jest. <3
    + plecy Cristiana na tle, łapią moje serce. <3 XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy <3 Oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział ;* czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham tego bloga to... nominowalam Cie do Liebster Blog Award, szczegoly u mnie http://bl4ugr4na.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award ♥ Więcej informacji u mnie: http://tortura-perderte.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ! Nominowałam cię do Liebster Blog Award . Szczegóły tutaj http://awglowietysiacemarzen.blogspot.com/p/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń